Joga

Szkoła z duszą

Wtorkowy poranek zaczął się podobnie, jak większość – o ile mam czas – od jogi. Uwielbiam te chwile, kiedy poranne słonce budzi mnie do życia, zanim zadzwoni budzik wybijający godzinę 7. Częściej jednak to syn jest najlepszym budzikiem 😉 Mimo, że jestem Nocnym Markiem, chciałabym tak jak on, czuć się, jak nowonarodzona skoro świt. Pod tym względem dzieci są wspaniałe. To one najbardziej wiedzą, jak współgrać z naturą wszechświata. Myślę, że my – dorośli bylibyśmy zdrowsi, gdyby udało nam się kłaść wraz z pojawieniem się na niebie księżyca, a budzić się o wschodzie słońca. Continue reading →

Felieton o jodze

Podjęcie wyzwań w życiu człowieka, zawsze wymaga pewnej odwagi. Nawet jeżeli mamy na myśli odejście od ogólnych przeświadczeń społeczeństwa, w którym żyjemy. Oderwanie początkowo sprawia, że jesteśmy w punkcie odizolowania. Czując samotność i niezrozumienie, zaczynamy borykać się z wewnętrzną walką: Podążać dalej obraną drogą, czy zawrócić i skierować się na bezpieczny tor? Nie warto się poddawać, jeżeli już znaleźliśmy się tu, gdzie jesteśmy. Jakaś siła skierowała nas na wiatry, które dzięki podjętej próbie, przywieją pomyślność i spełnienie. Zasiane ziarno wątpliwości, wypuszcza korzenie na strach i niepewność. Continue reading →