Kwiecień – nowości kosmetyczne

Ten miesiąc zdecydowanie mogę nazwać miesiącem testów. Pojawiło się u mnie sporo nowości kosmetycznych, których wcześniej nie miałam okazji wypróbować. Bardzo się cieszę, że powstaje coraz więcej firm, które rezygnują z wykorzystywania składników syntetycznych, czy tych pochodzenia zwierzęcego, zastępując je tymi, które dała nam Matka Natura. Natomiast dbanie o skórę klientów, połączyły z dbałością o środowisko, w którym wszyscy żyjemy.

Jedną z takich firm jest Be Organic Od jakiegoś czasu używam od nich peelingu do twarzy – bambus & ryż.

Jest to peeling do każdego rodzaju skóry, który producenci polecają stosować 2 razy w tygodniu. Ja jednak tak bardzo go polubiłam, że stosuję go trochę częściej, jednak nie więcej niż 4 razy 🙂 Kosmetyk ten ma konsystencję żelu z drobinkami, które delikatnie złuszczają, pozostawiając skórę gładką i jakby jaśniejszą. Uwielbiam go również za jego łagodny, świeży zapach. Opakowanie produktu ma przyjemną dla oka szatę graficzną i praktyczne zamknięcie na „klik”, które naprawdę mocno trzyma. Dla mnie to plus chociażby pod względem zabierania kosmetyku w podróż, gdyż mam pewność, że nie wyleje się w walizce.

44 zł, 200 ml

Kolejną markę, którą chcę Wam przedstawić jest marka specjalistycznych szamponów i odżywek do włosów – BasicLab. Są to dermokosmetyki łączące dobra natury z zaawansowaną technologią. Produkty od BasicLab, pozbawione są parabenów, SLS, SLES, Metyloizotiazolinonu i Phenoxyethanolu. Wiem, te dwa ostatnie brzmią kosmicznie, ale są to po prostu środki konserwujące. Z tego, co jakiś czas temu wyczytałam, od lutego 2017 roku, zakazano stosowania ich w kosmetykach niespłukiwalnych. Póki co przetestowałam dwa rodzaje szamponów tej firmy:

Szampon przeciw wypadaniu włosów – zawiera naprawdę dużą ilość składników aktywnych min. kofeinę, argininę, biotynę, keratynę i żeńszeń. Opakowanie jest bardzo wydajne, wyposażone w wygodną do użycia pompkę. Co do efektów, to niestety nie pomógł mi uporać się z wypadaniem włosów 🙁

Szampon do włosów suchych i niedostatecznie odżywionych – zawiera pantenol, olej arganowy, kompleks oleju jojoba i kokosowego. Ten szampon dalej testuję i póki co jestem zadowolona z efektów. Stosuję go na przemian z produktem innej marki, aby nie przesadzić z nawilżeniem i nie doprowadzić do szybkiego przetłuszczania się włosów. Rzeczywiście po umyciu głowy, efekt puszenia się zostaje zredukowany, a włosy są jakby mocniejsze i bardzo przyjemne w dotyku. Myślę, że chętnie sięgnę ponownie po ten produkt, ale póki co cieszę się 300 ml, które jeszcze na długo mi wystarczą 🙂

W zeszły weekend w Warszawie, odbyły się niesamowite targi kosmetyczne – Eko Cuda. Masa fantastycznych marek pod jednym dachem. Szczerze mówiąc nie nastawiałam się na jakieś zakupowe szaleństwo, ale takie targi to świetny sposób na poznanie firm, które idealnie pasują do moich upodobań. Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie wyszła chociażby z produktem do kąpieli, które przecież uwielbiam 🙂 Tak trafiłam na kule do kąpieli od Cherry Soap – poczytajcie sobie o nich, ponieważ to nowa marka ręcznie wytwarzanych kosmetyków. Z kulki jestem zadowolona. Co prawda mogłaby bardziej natłuszczać ciało, ale wiem, że nie każdy jest zwolennikiem „tłustych” kąpieli. Wybrałam sobie zapach arbuzowy i to był dobry wybór, ponieważ moja kąpiel przywołała mi wspomnienia o upalnym lecie.

Skład kosmetyku

Chciałabym się podzielić z Wami jeszcze jedną dla mnie nową marką naturalnych kosmetyków – Mydlamo, ale pojawi się o niej osobny wpis, po dłuższym stosowaniu ich produktów.

Całuję! A.

Be the first to comment on "Kwiecień – nowości kosmetyczne"

Leave a comment

Your email address will not be published.


*