Pielęgnacja skóry latem i na wyjazdach

Processed with MOLDIV

Lato niewątpliwie kojarzy się z podróżami, wyjazdami na łono natury i błogim nicnierobieniem. Minimalizm zaczyna panować również w naszej kosmetyczce, która jakby chudnie, przygotowując się na kolejny wypad na Mazury, czy do babci na wieś. Nikt nie chce spędzać godziny przed lustrem, zamiast lenić się na hamaku z książką i popijać chłodną lemoniadę – subiektywny wniosek ;). 

Pakując swoją walizkę zawsze staję przed dylematem, które kosmetyki będą tymi niezbędnymi. O ile nie wyjeżdżamy np. do Grecji, czy do Włoch i chcemy na parę dni zapomnieć o make-upie, staram się kolorówkę ograniczyć do korektora pod oczy, maskary i różu do policzków. Z produktami do pielęgnacji w sumie jest podobnie, jednak nie rezygnuję z dbania o skórę twarzy, aby po powrocie nie toczyć bitew z niedoskonałościami.

Idealny pomocnik przy upałach – Woda termalna La Roche-Posay, ok. 37 zł

W tym roku postawiłam głównie na pielęgnację skóry twarzy, wykorzystując różne rodzaje serum. W mojej toaletce, jako pierwsze zagościło:

NOYAU – nawilżające, lekkie serum antyoksydacyjne i antysmogowe  (129 zł)

Jako kobieta mieszkająca w dużym mieście, jestem narażona na tzw. miejski stres. Życie w pośpiechu, w wiecznym hałasie samochodów, komunikacji miejskiej i tłumie ludzi źle wpływa nie tylko na nasze samopoczucie, ale również na stan naszej skóry. Nie od dzisiaj wiadomo, że śmiech to zdrowie, a więc kiedy jesteśmy zmęczeni i nieszczęśliwi, widać to po naszej twarzy. Dlatego marka Noyau stworzyła to cudowne serum, które zabezpiecza naszą skórę przed czyhającymi na nas toksynami i zanieczyszczeniami środowiska. Co znajdziemy w środku? 99 % składników naturalnych, między innymi: ekstrakt z australijskiej śliwki kakadu bogatej w witaminę C, ekstrakt z glonów morskich, witamina E, a do tego świeży zapach szałwii i grejpfruta. Chyba dlatego tak lubię stosować ten produkt rano 😉 Więcej o firmie i jej produktach przeczytacie tutaj

Kolejnymi nowościami, które pojawiły się na mojej półce, a właściwie w lodówce 😉 to serum z witaminą C do stosowania na dzień i serum z witaminą E na noc.

LIQPHARM – to polska firma dermokosmetyków, założona w 2014 roku. W swoim asortymencie posiadają produkty o wysokim stężeniu substancji aktywnych, przemyślane składy i naukowe podejście do receptury. Aktualnie dostępne wyłącznie w aptekach.

Oba produkty włączyłam do swojej codziennej pielęgnacji. Przechowuję je w lodówce, a więc mam dodatkową przyjemność w postaci chłodzenia – zwłaszcza teraz, kiedy za oknem szaleją upały. Pierwszy produkt to lekkie serum rozświetlające na dzień z witamina C. 15 % witaminy C pobudza syntezę kolagenu, neutralizuje wpływ wolnych rodników i wyrównuje koloryt skóry. Moja skóra jest bardziej odżywiona, a zmarszczki jakby zredukowane. Lubię go za konsystencję i delikatny zapach. Muszę się jednak przyznać, że faworytem jest to nocne serum – regenerująco-odżywcze z witaminą E :). Rano twarz wygląda znacznie lepiej. Jest gładka i dobrze nawilżona, co ostatnio było rzadkim zjawiskiem. Witamina E dodatkowo uelastycznia i napina. Kosmetyk jest dwufazowy, więc trzeba pamiętać, aby porządnie zamieszać fiolką 😉 Warto zapoznać się bliżej z marką i jej produktami. Tutaj poczytacie o Liqpharm.

Odkąd jestem aktywna na Instagramie i „poznałam” parę fajnych kobiet, które podobnie jak ja, lubią testować nowości kosmetyczne, czuję się bogatsza o wiedzę na temat pielęgnacji.  Wciąż wyszukuję i testuję produkty wcześniej dla mnie nieznane. Tak było chociażby z hydrolatami. Hydrolaty to nic innego jak wody kwiatowe, które pozostają po produkcji olejków zapachowych. Niegdyś produkt bezużyteczny. Jako swój pierwszy hydrolat wybrałam wodę różaną z róży damasceńskiej firmy NaturalMe. 

Uważam go za produkt niezastąpiony w codziennej pielęgnacji, ale również doskonały latem, kiedy potrzebujemy odświeżenia. Stosuję go zamiennie z wodą termalną. Spryskuję nim twarz, dekolt oraz włosy. Delikatnie nawilża, lecz po pierwszym użyciu miałam wrażenie ściągniętej skóry. Może dlatego, że róża ma za zadanie napinać i wygładzać zmarszczki. Idealnie sprawdzi się również na cienie pod oczami. Wystarczy nawilżyć płatki kosmetyczne i położyć na powieki na 10 minut. Generalnie produkt wielozadaniowy :).

A Wy macie swoje ulubione kosmetyki na lato?

4 Comments on "Pielęgnacja skóry latem i na wyjazdach"

  1. Beautyperfection | 21 sierpnia 2018 at 13:45 | Odpowiedz

    Ja sobie nie wyobrażam wakacji bez wody termalnej 😍 Ale te wszystkie serum brzmią rewelacyjnie 🙂

    • To prawda! Woda termalna jest niezastąpiona 😀 Kochana polecam serum z Noyau z uwagi na miejski stres i świetną konsystencję, ale te dermokosmetyki też są świetne! Głownie dlatego, że mają bogate „wnętrze” 😉 hehe :*

  2. Natalia Brajczewska | 21 sierpnia 2018 at 19:56 | Odpowiedz

    Skąd ten hydrolt? Gdzie kupiłaś?

Leave a comment

Your email address will not be published.


*