Projekt „zdjęcie”

Processed with MOLDIV

Witajcie Kochani w poniedziałek, w dzień znienawidzony przez większość pracujących ludzi. Wiem na ten temat bardzo wiele, ponieważ miałam podobnie. Nie przepadałam też za niedzielnymi wieczorami, gdyż oczami wyobraźni widziałam kolejny poranek, gdzie obudzona przez budzik, z oczami otwartymi tylko do połowy, krzątałam się po domu szykując do pracy. Teraz, gdy od ponad dwóch lat w naszym życiu zagościł „Mały Potworek” i jego mama nie musi już codziennie się tak szykować, poniedziałki stały się bardzo znośne. Ba! Powiedziałabym, że są nawet przyjemne…

Od jakiegoś czasu – dokładnie rok i parę miesięcy – stałam się #instagirl dosłownie 😀 Wrzucanie codziennie zdjęcia na ten kanał, to dla mnie norma, ale i odskocznia. Zauważyłam, jak z tygodnia na tydzień, z miesiąca na miesiąc, moja społeczność na Istagramie powiększa się. W jednym miejscu spotykają się ludzie z całego świata, firmy odzieżowe i kosmetyczne, a także niesamowite dziewczyny, z którymi mam również kontakt poza strefą widoczną dla wszystkich 🙂 Zaczęłam się zastanawiać, co takiego ma w sobie ta aplikacja? Ciekawi ludzie, nawiązywanie nowych znajomości, ale również możliwość wyrażania siebie poprzez zdjęcia, to główna zaleta, która niewątpliwie zdominowała rynek mediów społecznościowych.

Wrzucamy zdjęcie, oznaczamy je hasztagami i jesteśmy widoczni w sieci, możemy docierać do osób, które najprawdopodobniej nigdy nie zobaczyłyby naszej fotki. Niesamowite prawda?

Ten wpis jest pierwszym tego typu. Wczoraj mój narzeczony podrzucił mi pomysł na takie „zdjęciowe pogadanki”. Publikuję głównie na Instagramie, podczas gdy mój blog świeci pustkami. Zacznijmy od dzisiaj 🙂

Co powiecie na porcję inspiracji flat lay? 🙂

Tę piękną gipsówkę dostałam wraz z innymi kwiatami na urodziny. Wiedzieliście w ogóle, że są różowe? 😀

 

Ostatnio na instagramie mogliście zobaczyć zdjęcie mojej leniej bluzki, którą dostałam od siostry.

 

Jest Vogue, kapelusz, „jabłko” i insta zdjęcie gotowe 😀

Ostatnio dużo myślę o swoim profilu na IG oraz blogu. Nie wszystko jest do końca takie, jak miało być. Trochę zboczyłam z tematyki podróży i jogi, do czego była ta strona stworzona. Nie mniej jednak mam nadzieję, że w tym wszystkim co robię, wciąż widać odrobinę mnie. Wciąż poszukuję własnego stylu. Wiem, że jestem dopiero na początku drogi, gdyż moja przygoda z siecią zaczęła się stosunkowo niedawno, dlatego wciąż eksperymentuję. Mam nadzieję, że wkrótce odnajdę to, czym chciałabym docelowe się zajmować.

xoxo! :*

 

1 Comment on "Projekt „zdjęcie”"

  1. beautyperfection | 9 lipca 2018 at 11:46 | Odpowiedz

    Hej! Muszę przyznać, że trochę umiliłaś mi poniedziałek :* :* Keep going! 😀

Leave a comment

Your email address will not be published.


*